Kręta i zakazana droga?
Da się nad tym zapanować, bo ta gra jest liniowa ;)


Name:

Po(d)glądy:

27.06.2012, 09:27 >>abpxtpdn
Owija pan sprawe w balnewe . "A pani co robila?" - Przysiegam, ze nie bilam Murzynow!W 1977 urodzilam syna i w dodatku musialam opuscic Warszawe. Na studiach zmuszono mnie do powtarzania roku, choc zalegalam wylacznie z jednym egzaminem. To byla bardzo duza roznica, bo studiowalam polonistyke na kierunku kulturoznawstwa, na ostatnim roku podzialu na kulturoznawstwo i kierunek pedagogiczny.. Cofniecie oznaczalo koniecznosc uzupelnienia trzech lat przedmiotow pedagogicznych! W tym samym czasie kolega spokojnie przeszedl warunkowo na nastepny rok, choc zalegal o s m i o m a egaminami. Nie znam nikogo, kogo potraktowano by tak jak mnie. Walka jaka stoczylam o przejscie na czwarty, ostatni rok nadawalaby sie na serial filmowy! Rychlo pozbawiono mnie zameldowania w Warszawie i do 1982r. funkcjonowalam bez meldunku! Mieszkalismy poza Warszawa, na strychu praktycznie bez lazienki i niemal bez ogrzewania z malenkim dzieckiem, kiedy SB zaproponowala mi mieszkanie i prace w telewizji. Odmowilam.Ale odmowilam takze przystapienia do KOR - tak sie zlozylo, ze zaproponowano mi je osobiscie. Tak wiec, w tym czasie kiedy pan pisal bibule, ja walczylam o przezycie, tym bardziej, ze ZUS odebral mi rente po ojcu ( rok zabawy z sadami ciezka nerwowka). Przezycie, dach nad glowa - caly czas ze swiadomoscia, ze byle glinarz moze mnie zatrzymac na 24 - z powodu braku zameldowania. Jak pan mysli, dlaczego tak mnie traktowano? Bo kiedy pan pisal bibule, ja to, co w tej bibule pisano, mowilam glosno, bo i be zniej wiedzialam. Bezkompromisowo zwalczalam wszelkie przejawy korupcji, jakie widzialam dookola siebie, publicznie zawstydzajac ludzi, ktorzy w niej brali udzial, publicznie wymawiajac znajomosc kazdemu, kto zapisywal sie do partii. W 1980 ciagle bylam na studiach ( bo, zmaltretowana polityka dziekanatu pod moim adresem, wzielam urlop na wychowanie dziecka). Juz we wrzesniu zglosilam sie do NZS, bylam szefowa pierwszej komisji informacyjnej KZ NZS, a kiedy ta w nader dziwnych warunkach "sie rozwiazala" poszlam do pracy na wydziale. Juz ok. listopada zaczeto rozprowadzac informacje, ze wspolpracuje z SB. Na wydziale urzadzono mi z tej okazji sad! Co prawda oczyszczono mnie z zarzutu ( kpina!), ale ja juz mialam dosc zabawy z ludzmi, dla ktorych najwazniejszym problemem bylo , aby dziekan podpisywal zgode na paszport w czasie wakacji.Prosze mi wiec o glupocie wspolczesnej mlodziezy nie mowic, bo naogladalam sie od metra totalnej glupoty, zaprzanstwa, przekupnosci i wycia do materialnych gadzetow u swojego pokolenia. Co jeszcze pan chce o mnie wiedziec? 155cm wzrostu, 45 kg, numer buta ( europejska) 4. Absolwentka Liceum Siostr Zmartwychwstanek. Ma pan mozliwosci - pan tam popyta o mnie. Siostra Jadwiga ( obecna dyrektorka szkoly) i siostra Tarsylla ( b. dyrektorka, z moich czasow) z pewnoscia mnie pamietaja. Kazdy z nas robil glupoty, kiedy byl mlody, bo takie sa prawa tego wieku! Zas jak ta mlodziez dorosnie, zalezy takze od nauczycieli. Obelgami i zadzieraniem nosa niewiele pan wskora, ale pretensje niech pan kieruje we wlasna strone. Pracowalam w szkole ( rozpoczelam w lutym 1982r. z zelaznym postanowieniem kierowania do walki nowego pokolenia - skoro nam sie nie udalo) i wiem, ze mozna zdobyc autorytet bez okazywania pogardy, wyzszosci i ladowania wszystkich do jednego worka. WIEM. Sprawdzilam. Dzis jestem bardziej potrzebna moim podopiecznym w Kanadzie, a perpektywa uzerania sie z moim pokoleniem w Polsce, ktore ma wszystkim wszystko za zle - pan wybaczy...wystarczy mi tyle, co widze tutaj i w ogole w internecie. A poza tym - dziekuje za odpowiedz. Liczylam sie z tym, ze moze zabrzmiec inaczej. Teraz, kiedy ktos mi bedzie znowu wciskal, jaki to Targalski pyskaty, jak latwo obraza ludzi - wlasnym przykladem udowodnie, ze WCALE NIE!A ku ku!:)Kaska

20.07.2007, 08:30 >>eden
etam, podobno wiele rzeczy. podobno nie jest tu żadną gwarancją.
ale zdjęcie bardzo ładne. i kostka jak z simsów :]

19.07.2007, 09:49 >>B.
Dobrych wakacji życzę:]

A ty Gamoniu (czytać Brat De) szykuj się, będzie "ciężko":]

19.07.2007, 00:10 >>moralne-salto

podsłuchałam, słyszę często zreszta ale i tak nie wierzę.

18.07.2007, 22:46 >>B.
"'podobno' wszystko sie da."
Takich słów użyłem na ostatnim egzaminie, podsłuchałaś?:P

18.07.2007, 14:18 >>Autor
Tak, tamci na pewno :)

18.07.2007, 10:25 >>moralne-salto

'podobno' wszystko sie da.

ale widzę, że panowie już zapanowali : )